Papszun po remisie Legii: Bolą banalne błędy
Marek Papszun, trener Legii Warszawa, podzielił się swoimi spostrzeżeniami po remisie z Rakowem Częstochowa w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie nie przynioslo zwyciezcy, choc Legia dazyla do wygranej, szczegolnie w koncowych minutach.
Wstepnie Papszun podziekowal kibicom za wsparcie. "Dziekuje naszym kibicom za swietna atmosfere i kapitalny doping. Szkoda, ze nie odwdziesczylismy sie" - przyznal. Wyrazil zal z powodu straconej bramki w prostej sytuacji, co skomplikowalo gre. Podkreslil, ze rywal skutecznie utrzymywal pilke, nie dajac Legii rytmu, choc druzyna zdołala wyrownać. "Powinnismy zrobic wiecej, aby te trzy punkty zdobyc, szczegolnie w ostatnich 20 minutach" - dodal.
Trener odniosl sie rowniez do swojego zdrowia i emocji zwiazanych z meczem przeciwko bylemu klubowi. "Dziekuje, z moim zdrowiem wszystko w porzadku. Nie wiazaly sie z tym nadzwyczajne emocje. Fajnie bylo zobaczyc tych zawodnikow i ludzi, ktorzy byli wspolautorami sukcesow" - powiedzial, zaznaczajac dziwnosc sytuacji jako szkoleniowca innej ekipy.
Analizujac bledy, Papszun wskazal na irytujace sytuacje przy stracie gola. "Najbardziej bola mnie takie dziwne sytuacje i dziwne zachowania, jak to przy stracie bramki - za duzo pracujemy, aby takie banalne bledy popelniac. Musimy to wyplenic i isc dalej" - stwierdzil. Przyznal, ze przygotowania do meczu byly ulatwione dzieki powtarzalnosci Rakowa, choc zaskoczyly dlugie pilki rywali.
Źródło: Legia Warszawa
Qarton
Z Legią od ’97 - były wzloty, były bolesne wtopy, ale nigdy nie przestałem wierzyć. Ten blog to miejsce, gdzie dzielę się swoją zajawką, wspomnieniami i przemyśleniami. Dla tych, co kochają Legię tak samo jak ja.