Papszun o optymizmie w Legii: Musimy walczyć o więcej
Fot. Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa
fot. Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa
Trener Legii Warszawa Marek Papszun po sparingu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki wyraził zadowolenie z postawy zespołu. Drużyna wygrała mecz, odwracając jego losy, co jest dobrym znakiem na początek przygotowań. Papszun podkreślił, że optymizm w klubie jest wyczuwalny, ale musi zostać przełożony na boiskowe wyniki.
W briefingu szkoleniowiec zaznaczył, że zespół pracuje nad nowym systemem gry, skupiając się na intensywnym pressingu i dominacji. "Chcemy być zespołem intensywnym. Chcemy dominować poprzez pressing wysoki i ciągłe naciskanie. Taki ma być główny sposób bronienia Legii Warszawa" - wyjaśnił Papszun. Dodał, że mimo krótkiego czasu współpracy, gracze pokazali dobre nastawienie, a tydzień treningów był intensywny. Zaskoczyła go energia zawodników po urlopach.
Podczas sparingu Legia zmierzyła się z wymagającym rywalem, który w pierwszej połowie stawiał opór. Papszun pochwalił organizację Pogoni i trenera Stokowca, ciesząc się z występu wypożyczonych legionistów. Podkreślił znaczenie zwycięstwa i zdrowia graczy, zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych. "Najważniejsze to jest trening i oczywiście mecz, ale jeszcze ważniejsze jest zdrowie zawodników, żeby nie doprowadzić do sytuacji, że ktoś będzie kontuzjowany" - stwierdził.
Na obóz przygotowawczy pojadą wszyscy obecni zawodnicy plus Wojtek Urbański, który leczy drobny uraz. Do zespołu dołączyli młodzi gracze: Samuel Kovacik i Jan Leszczyński. Papszun wspomniał o możliwych transferach, podkreślając potrzebę wzmocnień na różnych pozycjach, w tym napastnika, by zwiększyć rywalizację i opcje taktyczne. "Chciałbym, jeżeli chodzi o transfery, żeby dołączył jakiś napastnik, bo ta konfiguracja zamyka nas na dwójkę napastników" - powiedział. Odeszli Weisshaupt i Burch, co odchudziło kadrę, dostosowując ją do gry tylko w Ekstraklasie.
Szkoleniowiec omówił też strukturę sztabu, z Arturem Węzką jako koordynatorem działu piłkarskiego. Nie planuje zmian w radzie drużyny, chwaląc podejście graczy, którzy biorą odpowiedzialność za słabe wyniki. "Zawodnicy zdają sobie sprawę z tego, w jakim miejscu jesteśmy i też wzięli pełną za to odpowiedzialność, nie zrzucając na nikogo winy" - отметил. Porównał Legię do Rakowa, podkreślając różnice, ale pozytywne zaskoczenie atmosferą w Warszawie.
Papszun zaznaczył, że żaden piłkarz nie zgłosił chęci odejścia, co jest dobrym sygnałem. Do ekipy dołączy Jean-Pierre Nsame, a Steve Kapuadi wróci 14 stycznia. Trener ostrzegł przed najbliższymi rywalami jak Korona, Arka i GKS, które też walczą o byt. "Ten optymizm jest dobry, ale musimy mieć świadomość tego, że trzeba dużo wysiłku włożyć, żeby rzeczywiście się dźwignąć wyżej niż to miejsce, które da nam utrzymanie" - podsumował, podkreślając ambicje na więcej niż tylko utrzymanie.
Źródło: Legia Warszawa
Qarton
Z Legią od ’97 - były wzloty, były bolesne wtopy, ale nigdy nie przestałem wierzyć. Ten blog to miejsce, gdzie dzielę się swoją zajawką, wspomnieniami i przemyśleniami. Dla tych, co kochają Legię tak samo jak ja.