Papszun o remisie Legii i hołdzie dla Jacka Magiery
Fot. Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa
Po emocjonującym spotkaniu między Legią Warszawa a Górnikiem Zabrze, które zakończyło się remisem, trener Marek Papszun podzielił się swoimi przemyśleniami na konferencji prasowej. Mecz odbył się w cieniu smutnych wydarzeń, związanych ze śmiercią ważnej postaci w polskim futbolu.
Wstępne słowa szkoleniowca były poświęcone pamięci zmarłego, Jacka Magiery. Podkreślił, że piłka nożna zeszła na dalszy plan z powodu tragedii. "Dzisiaj piłka nożna zeszła na drugi plan. Mecz odbył się po dużej tragedii - odszedł wielki autorytet i porządny człowiek, zasłużony dla polskiej piłki i Legii Warszawa. W imieniu klubu, wszystkich pracowników, składam wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich. Dziękuję również kibicom, którzy godnie pożegnali Jacka. Patrzy na to z góry i może być dumny, że jest tak dobrze wspominany." - powiedział Papszun, wyrażając kondolencje i wdzięczność za godne pożegnanie.
Trener wspominał też swoje osobiste relacje z Jackiem, z którym łączyły go wspólne korzenie i spotkania. "Poznaliśmy się z Jackiem całkiem dobrze i spotykaliśmy się często. Byłem związany z Częstochową, podobnie jak on, ponieważ stamtąd pochodził. Jego losy były związane z Warszawą, tak samo jak moje. Mocno związane. Z drugiej strony ja z Warszawy, a jego losy mocno związane z Warszawą. Niegdyś graliśmy razem w siatkonogę na słynnej sali w Rakowie. Mieliśmy ze sobą dobry kontakt." - dodał, podkreślając bliskie powiązania z Warszawą i Częstochową.
Przechodząc do analizy meczu, Papszun zwrócił uwagę na bramki zdobyte i stracone ze stałych fragmentów gry. Wspomniał o podobnych sytuacjach w poprzednim spotkaniu w Szczecinie, gdzie drużyna strzeliła dwa gole po wrzutach z autu. "Dzisiaj zdobyliśmy i straciliśmy bramkę ze stałego fragmenty gry. W meczu w Szczecinie strzeliliśmy dwie bramki po akcjach rozegranych po wrzutach z autu. Czy stałe fragmenty nas pogrążyły? Nie do końca - mecz zakończył się remisem. Musimy szanować ten punkt. Okoliczności straty bramki są trudne do przyjęcia, ale nic nas nie pogrążyło, bo mecz zakończył się remisem." - wyjaśnił, zaznaczając, że remis to cenny punkt w obecnej sytuacji.
Szkoleniowiec omówił też pozycję zespołu w lidze. Przed Legią jeszcze sześć kolejek, a drużyna walczy o utrzymanie. "Przed nami jeszcze sześć kolejek i bronimy się przed spadkiem. Gdybyśmy wygrali, do Górnika brakowałoby nam sześć punktów. Tabela jest tak płaska, że wygrywając trzy mecze możesz zmienić trochę cele. Dzisiaj jest taka sytuacja, jaka jest - ten punkt też się liczy, bo nie wiadomo ile to będzie w ostatecznym rozrachunku też ważyło. To było nasze dziewiąte spotkanie bez porażki - budujemy serię. Brakuje nam tych trzech zwycięstw w meczach, gdzie były remisy. Mogliśmy wycisnąć więcej - trzeba walczyć w kolejnych spotkaniach." - stwierdził, podkreślając serię dziewięciu meczów bez porażki i potrzebę wygranych w nadchodzących starciach.
Źródło: Legia Warszawa
Qarton
Z Legią od ’97 - były wzloty, były bolesne wtopy, ale nigdy nie przestałem wierzyć. Ten blog to miejsce, gdzie dzielę się swoją zajawką, wspomnieniami i przemyśleniami. Dla tych, co kochają Legię tak samo jak ja.