Klub

Iordănescu: Zasłużyliśmy na wygraną z Rakowem

Qarton 23.09.2025 Aktualizacja: 23.09.2025
Iordănescu o remisie z Rakowem: Legia dominowała

fot. mrogowski_photography / depositphotos.com

Trener Legii Warszawa Edward Iordănescu nie krył rozczarowania po remisie z Rakowem Częstochowa. W pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół dominował na boisku i powinien zgarnąć komplet punktów. Mimo to, kontrowersyjne decyzje sędziowskie wpłynęły na wynik spotkania.

Iordănescu rozpoczął od analizy gry, unikając na początek tematu arbitrażu. Podkreślił, że Legia przyjechała do Częstochowy z jasnym celem - zwycięstwem. "Przyjechaliśmy tu, aby wygrać i to było jasne od początku. Nasze intencje były skupione na zdobyciu trzech punktów - to mentalność, nad którą pracujemy każdego dnia. Uważam, że dziś zasłużyliśmy na zwycięstwo." - stwierdził trener. Według niego, w pierwszej połowie na murawie rządziła tylko jedna ekipa. Legioniści stworzyli sytuacje bramkowe, strzelili gola i kontrolowali środek pola, utrzymując się przy piłce przez większość czasu.

Jednak kluczowy moment nadszedł pod koniec pierwszej części meczu. Szkoleniowiec zakwestionował decyzję sędziego dotyczącą braku faulu między Stevem Kapuadim a Franem Tudorem, a następnie podyktowania przewinienia na Petarze. "W mojej ocenie nie było faulu między Stevem Kapuadim a Franem Tudorem. W takiej sytuacji nie można podyktować przewinienia. W dalszej kolejności - Petar był w powietrzu, nie stał na nogach - wtedy wystarczy minimalny kontakt, by stracić równowagę. Oglądałem tę sytuację 20 razy i nadal nie rozumiem tej decyzji." - przyznał Iordănescu, dodając, że ten incydent miał ogromne znaczenie dla przebiegu gry.

Źródło: Legia Warszawa

Qarton

Qarton

Z Legią od ’97 - były wzloty, były bolesne wtopy, ale nigdy nie przestałem wierzyć. Ten blog to miejsce, gdzie dzielę się swoją zajawką, wspomnieniami i przemyśleniami. Dla tych, co kochają Legię tak samo jak ja.