Klub

Iordănescu chwali Legię po wygranej z Radomiakiem

Qarton 15.09.2025 Aktualizacja: 15.09.2025
Iordănescu po zwycięstwie Legii nad Radomiakiem

fot. Janusz Partyka / Legia.com

Edward Iordănescu podsumował grę Legii Warszawa po triumfie nad Radomiakiem Radom. Trener podkreślił znaczenie zwycięstwa i pochwalił postawę całego zespołu. W pomeczowej konferencji szkoleniowiec Legii nie krył zadowolenia z postawy swoich podopiecznych. Podkreślił, że mimo pozornej łatwości wygranej, mecz wcale nie był prosty. Radomiak dysponuje szybkimi graczami i solidną obroną, co mogło skomplikować sprawy. Jednak legioniści utrzymali równowagę i zasłużenie zgarnęli komplet punktów. Iordănescu szczególnie docenił fakt, że drużyna strzeliła cztery gole, choć irytowała go bramka stracona w doliczonym czasie. "Chciałbym pogratulować moim zawodnikom, całej drużynie, wszystkim zawodnikom w wyjściowej jedenastce, rezerwowym i tym, którzy nie zagrali, ale całym sercem byli z drużyną. Dla nas najważniejsze było zwycięstwo" - mówił trener.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę na wyzwania związane z integracją nowych graczy. Wielu piłkarzy wróciło niedawno z kadr narodowych, a niektórzy, jak Steve Kapuadi i Kamil Piątkowski, spotkali się dopiero kilka dni temu. Mimo to, para stoperów spisała się znakomicie. Iordănescu dał też szansę debiutantom, co pomogło w budowaniu zespołu. "Mieliśmy wielu graczy na kadrach. Wielu z nich dopiero do nas dołączyło. Steve Kapuadi spotkał się z Kamilem Piątkowskim dopiero kilka dni temu. Dzisiaj zagrali razem na środku obrony i bardzo dobrze sobie poradzili" - podkreślił.

Przed zespołem pięć dni przygotowań do trudnego wyjazdu na mecz z jednym z pretendentów do tytułu. Iordănescu zaznaczył, że potrzebuje czasu na pracę, ale jednocześnie drużyna musi punktować. "Teraz przed nami pięć dni pracy. Czeka nas ciężka wyprawa do jednego z kandydatów do mistrzostwa. Musimy być gotowi. Potrzebuję czasu, ale w tym samym czasie musimy gromadzić punkty" - zakończył.

Źródło: Legia Warszawa

Qarton

Qarton

Z Legią od ’97 - były wzloty, były bolesne wtopy, ale nigdy nie przestałem wierzyć. Ten blog to miejsce, gdzie dzielę się swoją zajawką, wspomnieniami i przemyśleniami. Dla tych, co kochają Legię tak samo jak ja.